Dzisiaj postanowiłam reaktywowac bloga. Mam nadzieje, że uda mi się pisać regularnie posty.
Od jakiegoś czasu nie miałam chęci do ćwiczeń, a tu mi jakieś ćwiczenie nie odpowiadało, tu instruktorka beznadziejnie gadała. Nie mogłam znaleźć nic, co spodobałoby mi się na tyle, że nie mogłabym doczekać się następnego treningu. W końcu przeczytałam o nowym wytworze BeachBody- Focus T25. Na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tego programu, przypomniało mi się jak to umierałam podczas insanity. Wtedy błagałam aby filmik się skończył więc jak miałabym chcieć następnego? Poczytałam więcej, dowiedziałam się, że program trwa 25 minut, to nie dużo ale pracujemy tam na 100% obrotach.
Cały program składa się z 3 faz:
Alpha
Beta
Gamma
Podoba mi się to, że na ekranie mamy dwa zegary: jeden pokazuje ile zostało do końca treningu, drugi ile zostało do końca danego ćwiczenia. Shaun T ciągle przypomina nam, że to tylko 25 minut. Muszę przyznać, że po pierwszym cardio, które nie było wcale takie proste te 25 minut zleciało mi dość szybko! Byłam na prawdę pozytywnie zaskoczona. Mam nadzieję, że dotrwam do końca programu!

